Chcecie wybrać najlepsze przedszkole dla dziecka. W Waszej głowie kłębią się pytania i wątpliwości. Jednocześnie wiecie, że wybór przedszkola może zdecydować o przyszłości dziecka – i to w każdej sferze funkcjonowania człowieka! Poniżej odpowiadamy na Wasze najważniejsze pytania.
1. Największe obawy rodziców
Czego moje dziecko się tutaj nauczy?
Wasza troska: W publicznym przedszkolu wiem, że dzieci przerobią program, który przygotuje je do szkoły, a tu?
Każde przedszkole Montessori w Polsce musi realizować podstawę programową – te same wymagania są stosowane wobec przedszkoli tradycyjnych. Różnica jest w sposobie.
Jak to działa w praktyce:
- Praca własna trwa 3 godziny dziennie; dzieci wybierają materiały, eksplorują we własnym tempie
- Nauczyciel wprowadza nowe tematy małym grupom lub całej klasie
- Nauczyciel śledzi postępy każdego dziecka i wie, kiedy zaproponować nowy materiał

Przykład z ogrodu: W marcu dzieci siały marchewkę. Przez dwa miesiące obserwowały kiełki, mierzyły ich wysokość linijką (matematyka), rysowały kolejne etapy wzrostu (sztuka), badały, czym różni się gleba wilgotna od suchej (przyroda). Gdy marchewka była gotowa – same ją zebrały i zjadły. Żaden podręcznik nie robi tego, co zrobiło tamto popołudnie w ogrodzie.

Przykład z sali: Wasz sześciolatek fascynuje się dinozaurami. Podczas pracy własnej bada ich nazwy (czytanie), liczy je (matematyka), rysuje (sztuka), porównuje rozmiary (geometria). Nauczyciel widzi, że z mnożeniem jeszcze się nie zetknął – więc podczas lekcji kluczowej wprowadza działanie na konkretnym materiale.
Efekt? Dziecko opanowuje podstawę programową + rozwija pasje, które podsycają jego ciekawość świata.
Te materiały zostały zaprojektowane sto lat temu! Poza tym są kosztowne! Jak mogą służyć dzisiaj?
To fakt – wysokiej jakości pomoce Montessori kosztują. Jednak służą wiele lat i są wykorzystywane przez wiele dzieci.
Porównajmy:
- Zestaw edukacyjnych gier planszowych z supermarketu: ok. 250 zł. Po sezonie – połowa kart zaginęła.
- Brązowe schody Montessori: ok. 400 zł, używane od 10 lat przez 300 dzieci = 1,30 zł/dziecko. A przy tym każde dziecko dotykało ich setki razy, przygotowując rękę i oko do matematyki.

2. Jak naprawdę działa przedszkole
Czy „podążanie za dzieckiem” oznacza, że w Montessori dzieci robią, co chcą?
To, co zobaczycie podczas wizyty:



Żadne z dzieci nie czeka na pozwolenie. Żadne nie pyta, czy dobrze.
Nauczycielka siedzi przy niskim stoliku z jednym dzieckiem. Inne dzieci pracują samodzielnie. W sali jest spokojnie. Nikt nie biega. Nikt nie krzyczy.
Czy to miejsce bez zasad? Wręcz przeciwnie. To miejsce, gdzie zasady są tak głęboko zinternalizowane, że dzieci nie potrzebują ciągłych przypomnień.
Zamiast słuchać 50 razy dziennie: Siedź spokojnie! – uczy się wewnętrznej motywacji. Pracuję z tym, bo mnie to interesuje. Szanuję innych, bo też chcę, żeby mnie szanowali.
Poczynienie postępów w dyscyplinie wymaga ćwiczenia. Dziecko, które skupia się na pracy, jest już na drodze ku dyscyplinie.
Maria Montessori, Odkrycie dziecka
Pewien sceptyczny ojciec zapytał kiedyś siedmioletnią dziewczynkę: Czy możecie robić wszystko, co chcecie? Odpowiedziała: Nie wiem… Wiem tylko, że chcemy robić to, co robimy.
A czy nauczyciel w ogóle coś robi?
Nauczyciel Montessori pracuje intensywniej niż w tradycyjnej szkole, tylko inaczej.

Co robi nauczyciel Montessori:
- Przed lekcją: Przygotowuje środowisko (każdy materiał musi być na swoim miejscu, czysty, kompletny)
- Podczas pracy: Obserwuje każde dziecko, notuje postępy, planuje indywidualne lekcje
- W trakcie tygodnia: Pracuje z każdym dzieckiem, weryfikuje plan pracy
- Gdy trzeba: Delikatnie interweniuje – pomaga, inspiruje, czasem przerywa destrukcyjne zachowanie
„Największą oznaką sukcesu dla nauczyciela jest móc powiedzieć: Dzieci pracują tak, jakbym nie istniała.”
Maria Montessori
Starsze dzieci pomagają młodszym – czy wtedy w ogóle czegoś się uczą?

Badania pokazują: Dzieci w grupach różnowiekowych (3–6 lat w przedszkolu, 6–9 i 9–12 w szkole) uczą się skuteczniej niż w klasach jednorocznikowych.
Młodsze dzieci:
Pięciolatek pracujący z dodawaniem na złotych perłach to wzór dla młodszego dziecka: „Ja też tak chcę!” Obserwacja starszych kolegów działa silniej niż 1000 instrukcji dorosłego.
Starsze dzieci:
Kiedy sześciolatek tłumaczy trzylatkom, jak nalać wodę, musi uporządkować wiedzę , dobrać odpowiednie słowa i być cierpliwym. To najlepsza nauka komunikacji. „Dopiero jak komuś wytłumaczyłem, sam zrozumiałem.”
Starsze dzieci zawsze mogą podejść do nauczyciela z pytaniem o planety, działania matematyczne czy budowę rośliny. Różnica wieku nie oznacza tych samych wyzwań.
A gdzie zabawki? Czym się dzieci bawią?
Co zobaczycie w sali Montessori:
- Prawdziwe przedmioty (dzbanki, szczotki, szufelki, szklanki)
- Materiały przyrodnicze (szyszki, muszle, kamienie)
- Instrumenty muzyczne, atlasy, globusy, modele
- Materiały do eksperymentów
Czego NIE zobaczycie: plastikowych kuchni z udawanymi garnkami, głośnych zabawek na baterie, maskotek i kolorowych gadżetów.

Trzylatek nie chce udawać, że gotuje – chce gotować naprawdę. Nie chce plastikowego noża – chce prawdziwego, dostosowanego do jego rąk. Materiały Montessori odpowiadają na naturalną potrzebę dziecka: „Pomóż mi zrobić to samemu!” Efekt? Podczas trzygodzinnej pracy własnej dzieci są skupione, spokojne i zadowolone – bo robią rzeczy prawdziwe i sensowne.
3. Trudne pytania i mity
Ale jak dzieci funkcjonują bez kar i nagród?
Wasza babcia może zapytać: A jak dziecko nie posłucha, to co?
W Montessori nie ma:
- Kropek za dobre zachowanie
- Odejmowanych punktów
- Nagród materialnych za naukę
Jest za to:
- Naturalna konsekwencja: rozlałeś wodę – wytrzesz
- Relacja nauczyciel-dziecko oparta na szacunku
- Obserwacja: dlaczego dziecko się tak zachowuje?

Nagrody i kary zniknęły z naszych szkół samoczynnie – nie były bowiem potrzebne. Ponieważ nasza metoda oparta jest na spontanicznym rozwoju, dawanie nagród czy wyznaczanie kar nie ma sensu.
Maria Montessori, Odkrycie dziecka
Przykład z życia: Pięciolatek ciągle przeszkadza innym. Zamiast kary, nauczycielka obserwuje – kiedy to się dzieje (np. gdy jest znudzony), delikatnie przerywa zachowanie, a następnie proponuje nowy, trudniejszy materiał.
Efekt długofalowy? Dziecko buduje wewnętrzną motywację, nie działa, aby dostać gwiazdkę ani z lęku przed karą.
Jak sprawdzić, czy to dobre przedszkole? – Zadajcie trudne pytania
- Jak radzicie sobie z dzieckiem, które nie chce współpracować?
- Co się stanie, gdy nasze dziecko przejdzie do tradycyjnej szkoły?
- Jak komunikujecie się z rodzicami?
Nie wierzcie na słowo – zobaczcie na własne oczy. Zwróćcie uwagę na to, czy dzieci są skupione, czy nauczyciel mówi spokojnym głosem, czy materiały są czyste i dostępne. Porozmawiajcie też z innymi rodzicami: Co was zaskoczyło? Czego się nie spodziewaliście?
4. Efekty nauki i przyszłość dziecka
Co mówią rodzice, którzy wybrali Montessori?

Co tu dużo mówić, najlepsze miejsce dla przedszkolaka na Natolinie. Świetna kadra, super zajęcia, dzieci aż nie chcą wychodzić z przedszkola! Zawsze jest pytanie, a mogę jeszcze 5 min? i w szatni wianuszek rodziców, którzy czekają na swoje pociechy. Zawsze wtedy jest z kim pogadać, wszyscy są super życzliwi. Polecam, polecam, polecam! PS. Co do metod Montessori, nie będę się wypowiadał, ja jestem super zadowolony z rozwoju dziecka, zwłaszcza to widać np. po ogarnianiu się na basenie, niech każdy sobie sam poczyta ocb 🙂
Pan Łukasz Jarosz

Bardzo polecam przedszkole Chatka, chociaż na początku nie byłam przekonana do pracy dzieci w zróżnicowanej grupie wiekowej. Dzisiaj mam całkowicie odmienne zdanie. Obserwując rozwój swoich wnucząt, ich chęć z jaką codziennie chodzili do przedszkola, jak często zaskakiwali mnie tym co już wiedzą i co potrafią zrobić zdecydowanie polecam to miejsce. Przedszkole doskonale przygotowało mojego wnuczka do szkoły, który w klasie I płynnie czytał, liczył. Zajęcia w przedszkolu były niezwykle ciekawe o czym wielokrotnie słyszałam od dzieci. Często w szkole podstawowej dzieci mają trudności manualne /cięcie, szycie, prawidłowy chwyt/. Dzieci, które chodzą do Chatki takich problemów nie mają. Wszystko to jest oczywiście zasługą Pań, które codziennie wspierają nasze dzieci, rozbudzają ich ciekawość wykazują wielkie serce i zrozumienie. Niezdecydowanych gorąco namawiam. Paniom serdecznie dziękuję za ich codzienną pracę.
Pani Aneta Zawistowska

Przedszkole Montessori Chatka, to cudowne miejsce! Kadra jest pełna pasji i troski, a dzieci mają zapewnione indywidualne podejście i mnóstwo inspirujących zajęć. Mój synek codziennie wraca uśmiechnięty i szczęśliwy. Z całego serca polecam każdemu rodzicowi!
Pani Katarzyna Kujawska-Skowrońska
Absolwenci szkół Montessori – czy metoda działa długofalowo?
- Larry Page i Sergey Brin – założyciele Google
- Jimmy Wales – twórca Wikipedii
- Anna Frank – autorka słynnego dziennika
Myślę, że wychowanie w duchu Montessori odegrało dużą rolę. Uczono nas kwestionować to, co dzieje się na świecie, być samomotywowanymi i robić rzeczy trochę inaczej.
Larry Page, współzałożyciel Google
Nie zrozumiecie Google’a, jeśli nie wiecie, że Larry i Sergey byli dziećmi z Montessori. Zawsze pytają: dlaczego ma być właśnie tak? I szukają własnej odpowiedzi.
Marissa Mayer, była prezes Yahoo, wieloletnia wiceprezes Google
Co ich łączy? Wszyscy są ludźmi kreatywnymi, myślącymi samodzielnie, odważnymi w podejmowaniu wyzwań.

Zaproszenie
Pedagogika Montessori powstała ponad 100 lat temu. Działa w 140 krajach świata. W Polsce rozwija się od lat 90.
Przedszkole Chatka istnieje już 18 lat. Mamy duże doświadczenie i wykwalifikowaną kadrę. Zapraszamy do rozmowy z rodzicami w naszych placówkach! Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie lub zadzwonić.
www.chatka.edu.pl
tel. +48 500 118 462
Przekonajcie się sami, jak społeczność dzieci i rodziców czerpie z bogactwa tej metody – bez kar, nagród i sztucznej presji.
Bo wychowanie to towarzyszenie dziecku w odkrywaniu, kim naprawdę jest!
